niedziela, 15 listopada 2015

Spotkanie Skin Expert z marką Clinique


Ponad tydzień temu dostałam od Sephory maila z zaproszeniem na konsultację stanu cery z marką Clinique. Na spotkaniu miałam otrzymać spersonalizowaną konsultację diagnozującą stan cery przeprowadzoną przez eksperta marki, listę dopasowanych kosmetyków do pielęgnacji, zestaw próbek w prezencie. Takie spotkania są organizowane w Sephorach co jakiś czas, ale jakoś nigdy mnie na nie nie ciągnęło. Tym razem i tak planowałam zakup kilku kosmetyków z tej linii, więc postanowiłam się na nie wybrać. Na takie spotkanie trzeba się umówić, co oczywiście zupełnie wyleciało mi z głowy. Bardzo się ucieszyłam, kiedy otrzymałam telefon z zaproszeniem na ten weekend. Umówiłam się na sobotę o 18. Wczoraj zaciekawiona weszłam do Sephory....


 ...i wyszłam z niej z tą torebką. Nigdy nie byłam na takiej konsultacji, nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Na początku przemiła konsultantka przeprowadziła ze mną wywiad, żeby określić jakie są problemy i potrzeby mojej cery. Po wywiadzie przeprowadziła "badanie" palcami. Według Pani Patrycji moja cera jest typem mieszanym w kierunku cery suchej. Jest też bardzo cienka i delikatna, stąd zaczerwienienia i wrażliwość. Mam też rozszerzone pory na nosie i policzkach. Mocną stroną mojej buzi jest sprężystość i jednolity koloryt bez przebarwień (dziękuję, mikrodermabrazjo!). Po diagnozie stanu cery konsultantka zmyła mi makijaż i przeszła do prezentowania i testowania dobranych dla mnie produktów. Najpierw omówiła wszystkie kosmetyki, a potem wzięła się do nakładania ich na twarz.

Po prawej jest lista dobranych kosmetyków

Zbliżenie na kwestionariusz, dopiero teraz widzę na nim kilka nieścisłości, podrażnienia mam akurat często od kosmetyków

Po zastosowaniu wszystkich kroków pielęgnacji został na nowo nałożony makijaż, oczywiście kosmetykami Clinique. Pani Patrycja stwierdziła, że podkład nie jest potrzebny, wystarczy korektor i puder. Dla dodania kolorytu nałożyła na policzki róż.


Po wszystkich tych zabiegach buzia była gładka i nawilżona, makijaż był delikatny i subtelny. Nic mnie nie podrażniło, nie uczuliło. Trochę się tego bałam, bo kiedyś na stronie Clinique zamówiłam zestaw miniatur i trochę mnie skrzywdziły (szczególnie tonik). Na koniec wybrałam kosmetyki, które chciałam kupić (i tak planowałam ich zakup), a konsultantka dorzuciła mi kosmetyczkę z miniaturami i dwie odlewki maseczek.

Zawartość torby

Zdecydowałam się na zakup mydła do twarzy i kremu pod oczy. Mydło już kiedyś miałam w formie miniaturki, świetnie oczyszcza i jest bardzo wydajne. Natomiast na krem All About Eyes Rich czaiłam się już od jakiegoś czasu. Po nałożeniu go podczas konsultacji podjęłam ostateczną decyzję o jego zakupie. Był bardzo drogi (169zł), ale moja skóra pod oczami jest ostatnio w opłakanym stanie i moje poprzednie kremy sobie z tym nie radziły. Praca przy komputerze w marnym świetle, przy niskiej temperaturze, z wysuszającym powietrze piecykiem elektrycznym sprawia, że mam bardzo wysuszoną skórę, nie tylko pod oczami. Ale tylko w tym miejscu czuję ciągle nieprzyjemne ściągnięcie.

Moje zakupy
Dodatkowo otrzymałam upominek w postaci kosmetyczki wypełnionej miniaturami kosmetyków marki i dwie próbki maseczek, ponieważ niemożliwe było ich wypróbowanie podczas konsultacji.


Pierwsza maseczka to Pore Refining Solutions Charcoal Mask, która ma odblokować i zwęzić pory. W składzie ma glinkę i węgiel. Druga maseczka to Moisture Surge Overnight Mask. Jak nazwa wskazuje jest to maseczka nawilżająca do stosowania na noc.


Kolorowa kosmetyczka kryje 5 miniatur:
  • mniejszą wersję mydła do twarzy,
  • serum pod oczy All About Eyes,
  • krem intensywnie nawilżający Moisture Surge,
  • tusz High Impact Mascara,
  • pełnowymiarowa pomadka w kolorze 17 Rosette. 




Cieszę się, że w końcu zdecydowałam się skorzystać z takiej konsultacji. Co prawda Ameryki nie odkryłam co do stanu mojej cery, ale miałam okazję wypróbować kilka nowych kosmetyków i całkiem przyjemnie spędziłam czas. No i pakiet prezentów też poprawił mi humor.


Byłyście kiedyś na takiej konsultacji? Jakie były Wasze wrażenia?
                                                                                                                M.

1 komentarz: