poniedziałek, 11 maja 2015

Ulubieńcy kwietnia 2015

Przyszedł czas na blogowe podsumowanie ulubieńców miesiąca. Sądząc po odwiedzinach lubicie te wpisy :) Więc zapraszamy!

1. Kosmetyki
Marta: W tym miesiącu chciałam Wam pokazać mojego absolutnego ulubieńca do demakijażu. Zdetronizował płyn micelarny z Bourjois. A tym hitem jest Płyn Micelarny 3 w 1 z firmy Garnier. Nie podrażnia, nie uczula, nie zostawia wkurzającej warstewki na buzi. A co najważniejsze radzi sobie z domyciem eyelinera, z czym problem miał jego poprzednik. Moje oczy nie tolerują dwufazowych preparatów do demakijażu, często miałam problemy z pozostałościami makijażu przy linii rzęs. Garnier radzi sobie znakomicie, na pewno zostanie ze mną na dłużej!



Ewelina: kwiecień nie był udanym miesiącem pod względem kosmetyków. Nie był udanym miesiącem pod względem w ogóle ulubieńców. Zapracowana i zagubiona w czasie - tak można mnie określić w kwietniu :) 
Próbowałam na sobie metodę OCM ale niestety albo źle dobrałam olejek albo moja cera nie polubiła się z olejkiem rycynowym. Nie wiem na to to zwalić :) Raczej nie wrócę już do niej, choć powiem, że kładzenie bardzo ciepłej szmatki na twarz jest mega przyjemne :)

Mój zestaw do OCM
 

2. Sport
Marta: Będę nudna, ale kontynuowałam cardio z Bobem, ale rzadziej niż ostatnio. Mam problemy z motywacją, wracam zmęczona po dniu w magazynie i nie chce mi się machać hantlami. Mam nadzieję, że to tylko wiosenne przesilenie, tu u mnie normalne w marcu i kwietniu. 


3. Książki
Marta: Prace magazynowe w bibliotece obfitują w ciekawe znaleziska. Przypadkiem odkopałam "Most do Terabithii" Katherine Paterson. Co prawda jest to powieść dla młodzieży, ale przeczytałam ją z przyjemnością. Kilka lat temu oglądałam ekranizację, zapadła mi w pamięć. Dla ciekawych Lubimy Czytać.


Ewelina: mój książkowy kwiecień to głównie świetny reportaż pt. To  nie moje wielbłądy - historia mody polskiej w PRL. Nie zastanawiałyście się nigdy skąd Wasze mamy miały takie piękne sukienki i którą krawcową w mieście lubiły najbardziej? No i czy z prześcieradła da się zrobić piękną sukienkę? :) 
Wspominam tu tylko o moich kwietniowych hitach, więc nie rozwinę się za bardzo przy W domu madame Chic, bo książka nie jest warta uwagi. Strasznie się zawiodłam.

4. Muzyka
Marta: Bardzo lubię Queen, ich "the best of" często towarzyszy mi przy codziennych czynnościach. Nie ma to jak zmywanie przy "Don't stop me now" ;) Niedawno siostra podesłała mi pewien filmik z wykonaniem piosenek ej grupy:




Poznajecie tego pana? Możecie kojarzyć go z takich filmów jak Zmierzch, czy Dary Anioła: Miasto Kości. Muszę powiedzieć, że całkiem nieźle sobie radzi. A na piosenki Freda trzeba mieć trochę wokalnych umiejętności.

Ewelina: brat pokazał mi serwis Spotify :) W pracy i w domu katuję milion playlist na raz - spokojnych, odstresowujących, energetycznych, klasycznych i przyspieszających tempo :)  Polecam gooorrąco :)

5. Hobby/relaks
Marta: W kwietniu oddałam się decoupagowi :) Mam do "przerobienia" tyle skrzynek i szkatułek, że starczy mi na kilka miesięcy dłubania. W kwietniu zrobiłam duuużo jajek wielkanocnych, oto kilka z nich. Bardzo mnie to relaksuje i daje wiele satysfakcji.





M. i E.

5 komentarzy:

  1. Decoupagowe jajeczka cudne. Sama kiedyś robiłam podejście do tej metody, ale ja nie mam tyle cierpliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Płyn Micelarny 3 w 1 z firmy Garnier, mimo że nie lubię micelarnych to miałam go i był jako jedyny przyjemny. Przepiękna jajka! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to są zwykłe jajka czy jakieś sztuczne? bez skali wyglądają jak strusie :D ale są pięęękne! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajka są ze styropianu. Ten różowy "stojaczek" to taśma klejąca zwykłej wielkości, więc jajko jest dość spore.

      Usuń