sobota, 2 kwietnia 2016

Poszłam na godzinkę do galerii...czyli haul

Wybrałam się dziś do galerii, a właściwie do Sephory. Chciałam skorzystać z promocji -20% na wszystko i kupić kilka rzeczy. Wydałam kupę kasy, ale radochy miałam co niemiara (dzięki Ci za trzynastkę). 


Oprócz Sephory odwiedziłam stoisko Yankee Candle. Tak, jestem uzależniona. Tak, sprzedawczyni poznaje mnie już z daleka. Kupiłam dwa woski: Lemongrass&Ginger i Rivera Escape. Na stoisku z kosmetykami naturalnymi kupiłam hydrolat oczarowy. Chciałam moją ukochaną wodę różaną, ale nie było, chlip.


Do Sephory wybrałam się przede wszystkim po podkład. Skończył się mój ulubieniec z Estee Lauder i choć jestem z niego bardzo zadowolona, to postanowiłam spróbować czegoś nowego. Po próbach na twarzy zdecydowałam się na Chanel Les Beiges Healthy Glow Foundation (walczył z podkładem z Lancome). Jeśli jesteście go ciekawi to dajcie znać w komentarzach, zrobię o nim oddzielny wpis. Drugim celem zakupowym był krem intensywnie nawilżający Moisture Surge Intense marki Clinique. Miałam jego miniaturkę i naprawdę przypadł mi do gustu. Koleżanka z pracy zachwycała się cieniami z Sephory, postanowiłam więc je przetestować. Kupiłam trzy neutralne, chłodne kolory w sam raz do dziennych makijaży do pracy. Przy zakupie dwóch cieni ta paletka magnetyczna jest gratis. Promocja -20% będzie trwała do 10.04, żeby z niej skorzystać trzeba posiadać czarną kartę Sephory. A może skorzystałyście już z promocji?

2 komentarze: