niedziela, 26 października 2014

Paleta cieni dla chłodnej karnacji

Wiele razy pisałam, że jestem kosmetykocholiczką. Moja mini komódka na kosmetyki jest wypełniona po brzegi, a ja ciągle się ślinię na kolejne nowości. Do jednego mnie nigdy nie ciągnęło: do paletek w typie nude. Pewnie kojarzycie takie palety jak Urban Decay Naked 1, 2 i 3, Sleek Au Naturel, czy ostatni hit Zoeva Naturally Yours.  Dlaczego? Cienie są niewątpliwie piękne, kolory cudownie skomponowane, ale w przeważającej części są to cienie w tonacji ciepłej. A ja w ciepłym brązie wyglądam jak ofiara przemocy w rodzinie. Do tej pory komponowałam sobie paletkę cieni naturalnych w Inglocie (jak będziecie chcieli to też się pojawią na blogu), ale gdy zobaczyłam paletę NYX Butt Naked Eyes nie mogłam się powstrzymać. Kupiłam ją w perfumerii Douglas za 114 zł. 



W palecie mamy 15 cieni, 4 róże, bronzer i 2 rozświetlacze. Do tego duże, wygodne lusterko i bezużyteczne aplikatory. Kolory cieni są dla mnie idealne, nie ma tu ani jednego ciepłego odcienia. Mam tu wszystko do zrobienia zarówno makijażu dziennego, jak i do wieczorowego smokey eye. Jest kilka cieni gorzej napigmentowanych, zbyt pudrowych, jaśniejszy rozświetlacz też jest zbyt pudrowy. Poza tym nie widzę minusów, a używam tej palety już ponad miesiąc. Mam już swoich małych ulubieńców. Bałam się trochę bronzera, ale w małej ilości i dobrze roztarty wygląda na mojej bladej twarzy całkiem dobrze. Pierwsza część paletki wygląda tak:







W wysuwanej szufladce mamy róże, bronzer i rozświetlacze. Róże są naprawdę dobrze napigmentowane, ten najjaśniejszy to w tej chwili mój ulubieniec i żałuję, że nie miałam go w kuferku kiedy robiłam swój ślubny makijaż.





Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem jeszcze tak dobra w robieniu zdjęć i ich obróbce jak bym chciała. Boję się przekłamania kolorów, dlatego odsyłam Was również do filmiku, który pomógł mi zdecydować się na paletkę NYX. Są tam zaprezentowane dwie palety tej firmy, druga jeszcze nie wyszła w Polsce, ale na Allegro można ją znaleźć. Początkowo chciałam właśnie tę drugą, ale doszłam do wniosku, że Butt Naked Eyes jest bardziej "moja".


M.

5 komentarzy:

  1. Ooo super, bardzo by mi się przydała, ale w wersji dla ciepłej karnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ta druga jest bardziej neutralna, nazywa się Turn the Other Cheek. Sleek Au naturel też jest fajna, malowałam nią koleżankę.

      Usuń
  2. Bardzo fajne odcienie. Bardzo lubię takie stonowane brązy. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo neutralne kolory, swietne na co dzień.

    OdpowiedzUsuń