poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Podsumowanie urlopu

Cóż, 4 tygodnie szybko minęły, czas wrócić do rzeczywistości. Dziś mam dla Was krótkie podsumowanie moich urlopowych zmagań. Poniższa tabelka pokazuje rozkład treningów:


Poniedziałek
Wtorek
Środa
Czwartek
Piątek
Sobota
Niedziela
Tydzień 1
BJM T3
Bieg. 4 km
BJM T5
Bieg. 4 km
Bieg. 4 km
BJM T1
Bieg. 4 km


Bieg .2 km
Tydzień 2
Bieg. 4 km
BJM T1
BJM T2
Blogilates Victoria Secrets Model Ab Workout
BJM T3
Bieg. 4 km
BJM T1
Bieg 4 km

Bieg. 4 km
Tydzień 3
BJM T2
BJM T1
twister
BJM T3
Agrafka 3x15
Bieg 4 km
Blogilates:
Fabulous Flat Abs for Beginners
Bubble Butt Workout
Spacer 3h
Bieg. 4 km

BJM T1
Tydzień 4
BJM T2
Bieg. 4 km
Bieg. 4 km
BJM T1
Bieg. 4 km
BJM T2
BJM T1
Bieg. 4 km

Bieg. 4 km

Skrót BJM oznacza "Best of Jillian Michaels". Na podstawie Body Revolution skomponowałam sobie kilka trenngów. Wyeliminowałam wszystko przez co moje popsute kolana mnie pobolewały, czyli np. wszelkie wykroki. Ale nie zabrakło squatów i planków wszelakich, pompek i martwego ciągu. Zwykle BJM robiłam rano, a wieczorkiem, jak już spadła temperatura, szłam biegać. Kilka razy poćwiczyłam też z Cassey Ho z kanału Blogilates. 

Z moich wysiłków treningowych jestem bardzo zadowolona. Patrząc na moje ciało po tych 4 tygodniach stwierdzam, że nie mogę ograniczyć się do samego biegania. Dzięki "machaniu hantlami" moje ciało zaczęło wyglądać inaczej. Na wadze nic się nie zmieniło ale....

Talia -1,5 cm
Brzuch -1,5 cm
Tyłek -1 cm

I (...werble...) po raz pierwszy od około 6-7 lat kupiłam sukienkę w rozmiarze 36!!!

Myślę, że spadki byłyby większe, gdybym bardziej zadbała o dietę. O ile częstotliwości posiłków nie mam nic do zarzucenia, to nie zawsze odpowiednie produkty pochłaniałam. I kolejny raz potwierdza się, że samymi ćwiczeniami nie da się osiągnąć celu. Ale cóż, walczę dalej. A Wy?
M.

6 komentarzy:

  1. wow gratulacje 36! i wielki szacun za wytrwałość :) mnie niestety brakuje takiej systematyczności...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję :) Jestem bardzo dumna z tego 36 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. 36! WOW! dla mnie osiągalne tylko w marzeniach, ale chyba się już z tym pogodziłam.
    odkąd zaczęłam się mierzyć to waga definitywnie poszła w kąt - nie dość, że oszukuje to jeszcze potrafi popsuć humor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo długo frustrowałam się swoją wagą. Teraz obchodzą mnie tylko ubytki w centymetrach.

      Usuń
  4. 36, super, gratuluję!
    i gratuluję też aktywnego spędzenia urlopu,

    OdpowiedzUsuń